Posted by: myslosiewnia | styczeń 30, 2008

Żeby było bardziej romantycznie, poetycko i uwodzicielsko zacznę może od onomatopei ‘ach”.Więc “ach” jak miło być tu i teraz siedzieć w czerwonym pokoju z kubkiem kakao w ręku. Miło jest wreszcie pisać tak porostu nie przejmować się niczym, nawet tym, że po porostu powinien być przecinek, a go nie ma. Photoblog, jakoś wyssał ze mnie radość z przelewania myśli na papier i zamiast zachęcić odrzucił chęć poczucia tego dreszczyku, który przechodzi po plecach, gdy wciska się klawisz publikuj(na photoblogu ‘dodaj’).Z miłą, więc chęcią przerzuciłam się tutaj, gdzie nie będę (przynajmniej na razie-tak sadzę) oceniana przez 10-letnie dzieciaki, z papierosem w ręku, które po drugiej stronie mojego monitora wyobrażają sobie ‘myslosiewnie’ jako ‘my’ i ’slosiewnie’. Oczywiście nie che im się sprawdzić, co to ’slosiewnia’, więc uznają, że photoblog nazywa się ‘moja slosiewnia’. Swoją drogą to bardzo zabawne…Oj no chodzi o to, że nazwa zaczerpnięta jest od miski, w której odkłada się myśli “na potem”. Owa miska gra miskę w książkach o Harrym Potterze.Dzięki Szymkowi będzie beztrosko. Od czerwca 2007 przyjęłam zasadę ‘Nie pisz, co myślisz- myśl, co piszesz”. I co, hę? Moja pewność siebie ulotniła się gdzieś daleko i nie skleciłam od wtedy nic poza kilkoma przymusowymi pracami na konkurs, które wcale nie były dobre, bo napisałam je w stresie i bez nuty radości. Więc pora na naturalne odruchy, które objawiać się bardzo głęboką głupotą i bez składniowymi wypowiedzeniami. Miłego czytania(o ile ktoś oprócz Szymka to czyta). Pozdrawiam- Myślosiewnia(moja slosiewnia heh…)

Responses

Widzisz…

Chodzi o to, że piszesz dla siebie. Nawet jeśli kierujesz słowa do kogoś to piszesz je dla siebie. Czemu? Bo coś odczuwasz. Poprzez zwrócenie komuś uwagi, z powodu czyjegoś nieodpowiedniego zachowania, robisz to dla siebie, aby odczuć ulgę - by złe zachowanie, które Cię razi - ustało. Tak jest z pisaniem. Może tutaj nikt nie wchodzić. Może wejść ktoś i się zainteresować - to będzie fajne. Możesz czuć się dobrze, pisząc to, ale może znajdzie się ktoś, kto będzie czuł się dobrze czytając to. Jednak nie szukaj takich ludzi na siłę.

Jeśli chodzi o porównanie do fotobloga to jest tak, że w tamtym serwisie konta są oblegane. Ludzie siedzą i siedzą. Komentarze są denne. Wszyscy tylko gapią się w zdjęcia. Nikt jednak nie zwraca uwagi na treść, którą przekazuje autor. A wiesz co jest ważne? Nie, ażeby, jak to się wszystkim wydaje, mieć setki odwiedzających. Nie, nie. To nie jest ważne. Ważne, aby Twój przekaz dotarł do kogoś. Może to być chociażby jedna osoba. Ale jeśli ktoś Cię zrozumie - wygrałaś. Cel osiągnięty. A tutaj osiągnąć go łatwiej. Bo są tutaj ludzie zagubieni w Sieci. Błąkający się, szukający radości. Są to ludzie, którzy czują więcej, bo są przyzwyczajeni do staranności i samotności. Są to ludzie, którzy nie zmieniają partnerów jak rękawiczki, bo zazwyczaj nigdy nie mieli jeszcze drugiej połówki. Ludzie tacy doceniają więcej, starają się więcej. Widzą więcej.

A Ty bloguj. Przepraszam Cię bardzo, że nie było mnie tutaj dawno. Wybaczysz? ;)

Pytanie retoryczne :)

Pozdrawiam,
Szymon

PS Szymek? Szymonisko brzmi sto razy lepiej :)

Leave a response

Your response:

Categories