Posted by: myslosiewnia | styczeń 30, 2008

     

To już chyba nie ta bajka.Wierzyłam tak bezpodsawnie, nie dopuszczałam myśli, że może być inaczej. I co? Wiara, nawet ta najsilniejsza jest nic nie warta, gdy ma się do czynienia z inną osobowością, odrębnym światem.Nigdy nie przeszło mi nawet przez myśl, że pewność siebie będzie cechą, za którą będę tęskniła. Zawsze raczej irytowali mnie ludzie u wygórowanym własnym “ja”( łac. ego) a dziś tęsknie za chwilami, gdy uważałam, że moje zdanie jest tylko moje i w dodatku nieomylne i najważniejsze. To powróci. Niczym Lady Makbet pozbędę się wszelkich skrupułów…Co będzie dalej nie wiem. Zabójstwa nie planuje.        

Leave a response

Your response:

Categories