Posted by: myslosiewnia | marzec 23, 2008

Rozrywka umysłu.

“Ciało jest jak maszyna lub pojazd. Tak, jak porzucamy pojazd, który przestał być użyteczny - my, dusze – porzucamy zewnętrzne ciało materialne, kiedy staje się ono bezużyteczne.” http://www.mantra.pl/wiedza/kto-reinkarnuje_2.html

 

 

Pora obrać życiową filozofię i własny(co nie znaczy, że właściwy) stosunek do religii. Nie zaprzeczam istnieniu Boga. Wierzę w niego, wcale nie bezyślnie i nie tak po prostu. Odpowiednie osoby(czyli głównie ja) wiedzą po co i dlaczego. Nie potrafię jeszcze w pełni odrzucić myśli, że ciało jednak czemuś ma służyć. Zresztą chyba nie chce tego zrobić. Pan Mikołajczak mial trochę racji. Nie można dostosowywać zasad wiary do siebie. Oczywiście mówimy tu o dwóch różnych aspektach. On jako niezłomny(podobno) katolik, ja jako szukająca błędów kościoła, za wszelką cenę chcąca udowodnić sobie, że wspólnota nie jest potrzebna do wiary.

Wiem już, że wierzę w Boga, wiem, że mam duszę i, że to o nią powinnam przede wszytkim dbać. Jest jeszcze tyle niedociągnięć w moim “wierzeniu” w istotę ponad nami: Boga- bo tak to się powszechnie nazywa. Nie potrafię sobie wyjaśnić po co tu jestem, dlaczego, ale czuję, że najbliżesze dni przyniosą wiele przemyśleń.

Piszę, bo…właściwie skoro mam zajmować się SWOJĄ duszą nie powinnam dzielić się takimi wnioskami. Jednak mój umysł, potrzebuje rozrywki- jest widoznie za wcześnie,abym mogła oderwać się od życia ciała i zająć się wyłącznie odnajdywaniem głębi duszy.

 

 

 

Leave a response

Your response:

Categories